20
LIS
2005Pelikański: Zabronili mi jazdy bokami!Kontakt dla mediów:
Michał Niezbecki
Pelikan Go!
PR
pr@sport.metpol.pl
http://www.pelikan.metpol.pl
tel.: 501-457-818Mariusz Pelikański z Danielem Dymurski, startujący w barwach Metpol Rally Team zwyciężyli w klasyfikacji generalnej 33. Rajdu Barbórki Cieszyńskiej. Sklasyfikowani w kategorii "gość" Pelikan i Lopez powtórzyli tym samym swój spektakularny sukces z 2003 roku.
Mimo, że dla Mariusza i Daniela był to dopiero drugi w ich karierze rajd w czteronapędowym samochodzie, bilans startów do zwycięstw w aucie klasy N-4 jest znakomity - 100%. Przypomnijmy - w 2003 roku, dzięki uprzejmości nieodżałowanego Janusza Kuliga, Pelikan i Lopez zadebiutowali w Mitsubishi Lancerze, zajmując pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej Barbórki Cieszyńskiej. Po dwóch latach braku kontaktu z samochodem napędzanym na obie osie załoga Metpol Rally Team ponownie triumfowała w Cieszynie.
Mariusz Pelikański: Bardzo cieszę się z kolejnego zwycięstwa w tym arcyciekawym rajdzie. Warunki na trasie były naprawdę trudne, lecz widać Barbórka jest dla nas łaskawa. Styl jazdy samochodem N-4 jest zupełnie odmienny od tego, który preferuje mocna ośka. Auto jest jakby miększe w prowadzeniu, niemal "kanapiaste", gorzej również hamuje, za to rekompensuje to z nawiązką wybaczając wiele błędów kierowcy. Pierwsza pętla rajdu była "na przetrwanie" - zmienna nawierzchnia z lodowymi łatami nie pozwalała rozwinąć skrzydeł. W dodatku na OS1 straciliśmy sporo czasu stojąc na odcinku za samochodem Grzegorza Dudy. Na drugiej pętli pojechaliśmy już odważniej, nadal oswajając się z samochodem i mam nadzieję, bawiąc publiczność jazdą poślizgami. Wiadomości z trasy jak widać szybko dotarły do naszego managera, bo na serwisie przed ostatnią pętlą dostaliśmy kategoryczny zakaz jazdy bokami i nakaz ścigania się. Może nie do końca się tych wytycznych trzymaliśmy, lecz faktycznie przyspieszyliśmy. Szybko niwelowaliśmy straty do lidera, a gdy na ostatnim odcinku popełnił on błąd, sięgnęliśmy po zwycięstwo.
Daniel Dymurski: Jazda Lancerem to... trochę nuda. Za to miejsca w środku jest dużo więcej, nie trzeba gonić z czytaniem notatek, praktycznie nie czuć dziur i cięć, jest także dużo ciszej i spokojniej. Generalnie bardzo fajnie - mam nadzieję, że uda nam się jeszcze kiedyś wystartować takim samochodem. Korzystając z okazji, pragniemy serdecznie podziękować całej ekipie stajni Dytko-rent. Zapewnili nam oni znakomity, bezawaryjny samochód, dodatkowe testy przedrajdowe i świetną atmosferę. Czuliśmy się jak w pełni profesjonalnym zespole rajdowym.
Ciekawostkę stanowiła obsługa elektroniczna zespołu, którą zapewniła firma Spaceguard OptoScan. Dzięki systemowi śledzenie pojazdów GPS pod namiotem Metpolu można było na bieżąco oglądać aktualną pozycję samochodów Mariusza Pelikańskiego i Bartłomieja Grzybka. Na ekranie projektora wyświetlano również wyniki rajdu publikowane przez portal Rallyonline.pl
W dobiegającym końca sezonie 2005 Mariusz Pelikański i Daniel Dymurski prawdopodobnie wystartują jeszcze w prestiżowym rajdzie Barbórki Warszawskiej. Wraz z sezonem 2006, o ile potencjalnie zainteresowane tym projektem firmy sponsorskie zapewnią odpowiedni budżet, Pelikan i Lopez planują udział w pełnym cyklu Mistrzostw Polski w klasie Super 1600 lub N-4.
Sukces Mariusza Pelikańskiego i Daniela Dymurskiego w 33. Rajdzie Barbórki Cieszyńskiej był możliwy dzięki firmom: Metpol, SpaceGuard OptoScan, Elektro-Partner, Ziomek, Big-Pol, K.D. Smagacz.
Zapraszamy na stronę internetową załogi - www.pelikan.metpol.pl


Komunikaty prasowe